Siedzisz sama na dworcu w nocy, a gdzie powinnaś teraz być ?
Powinnaś siedzieć w domu obok swojego męża, ale wybrałaś
zupełnie inną drogę z niewiadomych przyczyn. Pamiętasz ten
dzień ? Ty wiesz, że wcale nie musiałaś cierpieć, ale jednak
wybrałaś tę drugą opcje. W ten dzień zachowywałaś się dziwnie,
ale jednak nikt nie pomyślał o tym, że potrzebujesz teraz
zrozumienia. Nikt nie chciał rozmawiać, pocieszyć - nie chciał
Ci pomóc. Wieczorem spotkałaś się ze swym mężem i pierwszy raz
powiedziałaś mu "Żegnaj". Powiedziałaś "Nie czekaj na mnie ja
nie wrócę do domu", a łzy płynęły Ci z oczu. Oddając mu pierścionek
i wkładając mu go w rękę, którą potem zacisnęłaś wypowiedziałaś
słowa, które nie powinny wydobyć się wtedy z Twoich ust. "Daj
go kobiecie, która na niego zasłuży". Odeszłaś i nigdy nie wróciłaś.
Nikt nie wiedział gdzie jesteś, co teraz robisz, jak żyjesz - czy
to miało dla nich znaczenie ? Oczywiście. Gdybyś mogła teraz wrócić
i powiedzieć im co podkusiło Cię do tego znalazłabyś zrozumienie
i oparcie. Dobrze wiesz, że nikt nie chciał Twojej śmierci, ale
ty czułaś, że wszyscy tego właśnie pragną. Uczyniłaś coś co wcale
nie było potrzebne - dlaczego to zrobiłaś ? "Zrobiłam to dla swojego
męża Zac'a, który nie powinien przeze mnie cierpieć" - wyznałaś
przed śmiercią. "Ale gdy zginiesz on będzie cierpiał jeszcze bardziej"
- uznał ktoś z twego otoczenia. "Będzie cierpiał najbardziej gdy
będę żyła. Jeśli mnie nie będzie on zazna spokój i nie będzie już
musiał się o mnie martwić".
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślę, że się spodoba :) Biorę udział w konkursie na blogu:
zayn-bad-boy.blogspot.com. Myślę, że napisałam coś nowego,
o kimś innym w zasadzie. Jest tu mowa o Efronie. Nie wiem
czy dobrze napisałam jego imię (odmianę), ale chyba jest ok.
Aż chcę się przy tym płakać. Szkoda iż dziewczyna zginęła,
OdpowiedzUsuńale ciekawie to opisałaś. Gratulacje !