niedziela, 26 kwietnia 2015

Leżeliśmy tak przez chwile lecz zaczęło się
nam to nudzić. Wstaliśmy więc z łóżka i zeszliśmy
na dół. W domu była cisza, wszystko było posprzątane
i było nawet miło. Nie było w domu nikogo prócz nas.
- Gdzie chłopcy ?
- Nie ma - powiedział  i przyciągnął mnie do siebie.
- Wiesz tak się zastanawiałem... Chciałabyś polecieć ze
mną na Ibizę ?
- Na Ibizę ?
- Tak. Chciałem cię tam w końcu zabrać. To jak... zgoda ?
- No nie wiem.
- Sami. Bez chłopaków - powiedział.
- Pomyśle dobrze.
- Dobrze - powiedział i pocałował mnie.
 Zawsze chciałam polecieć na Ibizę. Strasznie mi się
tam podobało. Muszę to jednak przemyśleć.
- Chcesz coś pić ?
- Nie - powiedziałam.
- Jutro powiem ci czy się zgadzam - dodałam po chwili.
- Ok.
Usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy "Straszny film 2" .
Oglądaliśmy go do pewnego momentu a potem chyba
zasnęłam ponieważ nic nie pamiętam. Obudziłam się
rano wtulona w Zayna. Pocałował mnie gdy zobaczył,
że już nie śpię. Pomyślałam od razu o Ibizie i powiedziałam
mu odpowiedź.
- Polecę z Tobą.
- Cieszę się bardzo - powiedział.
Jutro mieliśmy polecieć na Ibizę i spędzić tam tylko we
dwoje miły czas. Wieczorem spakowaliśmy się i rano
musieliśmy wstać na lot. Położyliśmy się dopiero o 2:00.
Rano oboje byliśmy nieprzytomni i zapewne gdyby nie ta
kawa to oboje byśmy zasnęli przy stole. Zayn rano wysłał
do chłopaków smsa, że pojechaliśmy i, że mają dom tylko
dla siebie. Wyszliśmy z domu zamykając za sobą drzwi i
wsiadając do jego BMV pojechaliśmy na lotnisko. Podczas
jazdy bardzo chciało nam się spać lecz pomyśleliśmy, że
prześpimy się jakoś w samolocie. Gdy dojechaliśmy Zayn
zamknął swoje auto i wziął walizkę. Wsiedliśmy do samolotu
i przez cały czas nikt z nas nie zasnął. Słuchaliśmy muzyki na
jego telefonie. Gdy wysiedliśmy z samolotu wyszliśmy z lotniska
i kierowaliśmy się w stronę domu Zayn'a. Szliśmy przez kilka ulic
cały czas ze sobą rozmawiając.
- Kocham cię - powiedział.
- Ja ciebie też.
Doszliśmy i zobaczyłam wielki dom. Zayn otworzył furtkę i
weszliśmy na posesję.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Do bani. Kurde czekaliście a ja wam wstaiwam jakieś gówno.
Poprawię się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz